<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Singielka</title>
    <link>http://singluje.blox.pl/html</link>
    <description>Mam w sobie demona, który nie pozwala innym zbliżać się do mnie...</description>
    <lastBuildDate>Tue, 15 May 2012 23:28:29 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Madafaka - marzenia się spełniają!</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/05/Madafaka-marzenia-sie-spelniaja.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Nadal życie mnie zadziwia.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Myślałam, że jestem średnio lubiana. Jakoś mam wewnętrzne przekonanie, że robię złe wrażenie, że ciężko się do mnie przekonać... Generalnie mało kto lubi aby mu walić prawdą prosto w twarz, a ja inaczej nie umiem, to jest mój sposób na życie, mój wybór. A tu życie pokazuje, że ludzie ciągną do mnie, chcą znać moje zdanie, chcą ze mną rozmawiać... chcą ze mną mieszkać :)) Fajnie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; No, a poza tym to... dostałam ofertę pracy z kraju położonego na Półwyspie Arabskim... może nie ofertę pracy ale informacje że są mną zainteresowani. Pamiętam jak kiedyś czytałam bloga dziewczyny która się tam przeniosła i marzyłam aby mi coś takiego się przytrafiło.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Naprawdę nie sądziłam że to się może zdarzyć, że moje marzenia nagle znalazły się na wyciągnięcie ręki, palca... Nie wierzę że to się dzieje naprawdę.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Życie jest piękne i nie przestaje mnie zaskakiwać.&lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://singluje.blox.pl/2012/05/Madafaka-marzenia-sie-spelniaja.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/05/Madafaka-marzenia-sie-spelniaja.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 23:28:29 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Cyrk na kółkach</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/05/Cyrk-na-kolkach.html</link>
      <description>&lt;p&gt; .M się wyprowadza dopiero za 3 tygodnie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; To jest wręcz nieludzkie że mieszkamy ze sobą tyle czasu po rozstaniu. Zbyt często razem zaczynamy dzień, robimy sobie kawę... staram się jak mogę nie spędzać z nim czasu, ale kiedy jest taka pogoda jak dzisiaj + jestem wykończona po ciężkim tygodniu to nie chce mi się wstawać z kurami i wybiegać z domu i... no właśnie, kto normalny wstaje rano w sobotę??&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ciężko mi wciąż go odrzucać. Z dnia na dzień coraz ciężej.&lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/05/Cyrk-na-kolkach.html</guid>
      <pubDate>Sat, 12 May 2012 22:56:02 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Tępa cipa ze mnie</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/05/Tepa-cipa-ze-mnie.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Tak, zostałam mianowana (przez siebie) tą głupią babą z dowcipów co nie rozróżnia prawa od lewa i pedału hamulca od gazu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wczoraj na parkingu zarysowałam samochód sąsiada. Delikatnie mówiąc porysowałam mu błotnik i zdarłam farbę.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; A jechałam samochodem .M... wczoraj była noc i myślałam że tylko porysowałam nadkole, czyli tam gdzie już coś było, ale niestety jak się właśnie okazało porysowałam w sumie cały bok. Jak ja to zrobiłam??? Nie mam pojęcia. Nic mnie nie usprawiedliwia...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Nie można skorzystać z ubezpieczenia, także wszystkie naprawy na mój koszt :-((( Ja pierdole! Załamka :-((( Zrujnuje to moje finanse... naprawa pochłonie pewnie z połowę mojej pensji... Jezu:-(((&lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://singluje.blox.pl/2012/05/Tepa-cipa-ze-mnie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/05/Tepa-cipa-ze-mnie.html</guid>
      <pubDate>Fri, 11 May 2012 17:39:27 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Droga do szczęścia</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/05/Droga-do-szczescia.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Musiałam przeżyć te dwadzieścia kilka lat aby zrozumieć, że droga do szczęścia, do spełnienia, do dobrego mężczyzny a nawet do satysfakcjonującej pracy wiedzie poprzez samoakceptację, poprzez polubienie siebie, pokochanie swoich mocnych stron i ale też, a może przede wszystkim słabości.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jak miałam stworzyć dobry, oparty na wzajemnym szacunku związek jeśli uważałam, że on wcale mi się nie należy? Nie wierzyłam, że szczęście może spotkać i mnie, ponieważ dałam komuś wiarę, że jestem złym człowiekiem. I wybierałam towarzyszy życia, którzy utwierdzali mnie w tym przekonaniu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Zamierzam stosować autoafirmację, dopieszczać się ile wlezie. Chcę brać z życia pełnymi garściami bo przecież moje motto brzmi: lepiej żałować że się coś zrobiło, niż żałować że nie miałam odwagi tego zrobić. Jak dotychczas działa ;)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://singluje.blox.pl/2012/05/Droga-do-szczescia.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/05/Droga-do-szczescia.html</guid>
      <pubDate>Mon, 7 May 2012 21:21:00 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Idę dalej...</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/05/Ide-dalej.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Jakoś jest tak, że im mniej staram się wszystko zaplanować i przemyśleć, tym lepiej to wychodzi. Wolny czas jakoś "sam się planuje" - nie spędzam bezczynnych godzin przed telewizorem tudzież komputerem tylko spotykam się z bliskimi mi ludźmi... spontanicznie, fajnie i blisko :)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Za dużo czasu w towarzystwie .M mi szkodzi, zasmuca mnie. Widzę jego oczy zbitego psa i serce mi staje. Nie przeszkadza mi to równocześnie być przekonaną o słuszności rozstania, bo on nadal mówi "nie kocham cię taką jaką jesteś a jeśli staniesz się inna możesz do mnie wrócić", tylko innymi słowami oczywiście. A pieprz się - wolę być sama niż dłużej starać się być lepsza i lepsza, i cały czas słyszeć że to nadal za mało, że nadal nie jestem wystarczająca, że nadal nie spełniam standardów... no ale mimo to jestem bardzo zaskoczona tym jak źle on sobie radzi z naszym spotkaniem, jak bardzo to przeżywa, jak mocno go to złamało, jak mu odebrało chęci do robienia czegokolwiek.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; No a ja... radzę sobie dobrze. Mam oczywiście gorsze chwile, smutno mi - ale rzadko. Patrzę na P. i jej 11 dniowe dziecko i męża i myślę sobie - boże, jak wspaniale, szczęście jest możliwe, na wyciągnięcie ręki... patrzę na całującą się parę przy porzuconych w pośpiechu rowerach i myślę - przyjdzie i mój czas, tylko muszę najpierw zająć się sobą i wylizać rany. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Dla mnie to rozstanie jest krokiem naprzód - szybko zorientowałam się, że ja w tym związku jestem tylko pozornie szczęśliwa i że trzeba to zostawić za sobą i iść dalej. Bardzo mnie to wzmacnia, czuję się taka silna... &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wiem, że kluczem do tego gdzie teraz jestem była odwaga do zmierzenia się ze swoimi słabościami... to spowodowało, że sama siebie polubiłam, pokochałam i zaczęłam pragnąć, aby moi bliscy też chcieli mnie taką jaką jestem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wierzę, że te zmiany we mnie spowodują, że zauważę innych mężczyzn, innych niż wybierałam do tej pory.&lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/05/Ide-dalej.html</guid>
      <pubDate>Sat, 5 May 2012 22:18:50 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Durne Euro</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/05/Durne-Euro.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Nie jest mi już tak łatwo, ale nie jest też tak trudno jak się spodziewałam.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Spoglądam częściej na telefon, ale to dlatego, że przyzwyczaił mnie, że dzwoni, pisze... przejdzie mi, na pewno.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jest jednak jeden problem - w czerwcu mamy Euro i jest problem z wynajmem mieszkania. Każdy chce zarobić na tym sportowym wydarzeniu więc ceny poszybowały w górę.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Narazie nie chcę się martwić, ale wizja mieszkania z .M jeszcze przez maj i czerwiec mnie lekko przeraża. Jak ja mam się zająć lizaniem ran kiedy on będzie obok? &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Coś trzeba będzie wymyślić.&lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/05/Durne-Euro.html</guid>
      <pubDate>Thu, 3 May 2012 09:17:33 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Sing sing nazywają mnie</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/04/Sing-sing-nazywaja-mnie.html</link>
      <description>&lt;p&gt; .M chyba zrobił kilka aluzji że jednak moglibyśmy być razem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Kurde, rozwaliło mnie to trochę, chociaż jestem pewna tego że nie chcę z nim być. Mam miękkie serce, nigdy wcześniej przy żadnym z rozstań nie miałam tego problemu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Moje ledwo ciepłe singlowe życie zaskoczyło mnie:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; - ani jednego smutnego, samotnego wieczoru&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; - mam cudne, wygodne, wspaniałe mieszkanie za pół ceny&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; - nie zdążyłam się zmartwić o kasę - została mi przyznana wyższa premia na najbliższy kwartał&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; - znajomi mnie ciągle zapraszają, fajnie spędzam czas&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; - mam zaplanowany zajebisty kilkudniowy urlop w lipcu... z osobami z którymi mogłabym jechać na koniec świata&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; - w zeszły weekend objechałam pół Polski za darmo (pierwsza w życiu delegacja, było super!)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Hm. Na terapii omawiam wszystko i wygląda na to, że nie czekają mnie żadne katusze czy inne ognie piekielne. Jest mi dobrze.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://singluje.blox.pl/2012/04/Sing-sing-nazywaja-mnie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/04/Sing-sing-nazywaja-mnie.html</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Apr 2012 22:11:09 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Co nagle to po diable.</title>
      <link>http://singluje.blox.pl/2012/04/Co-nagle-to-po-diable.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Moi drodzy Parafianie!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Odnosząc się do pytań w komentarzach - nic nagle się nie pogorszyło, rozstanie nie wynikło niespodziewanie. W szczątkach opisywałam tu nasze wzloty i upadki, ale i z tych wpisów można było wywnioskować, że od jakiegoś czasu się psuje. De facto od kilku miesięcy żyłam od kryzysu do kryzysu, słysząc w międzyczasie, że nie jestem wystarczająco dobra.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Owszem - było tak, że napisałam że jest lepiej, że się dogadujemy. Ale zaraz po tym .M zawezwał mnie na rozmowę w której stwierdził że znowu nie robię wystarczająco dużo, że nic się nie zmienia itp.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wtedy pękło mi serce. Zrozumiałam, że on mnie nie kocha taką jaką jestem, tylko wyobrażenie o mnie. Zrozumiałam też że dłużej nie dam rady i że to koniec.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Rozstaliśmy się w zgodzie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to jest dla mnie dobre. Poczułam się lżejsza o dobrych parę kilo... Oczywiście jest mi smutno, czuję żal, ale też znacznie mniejszy niż się spodziewałam.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Teraz najgorsze przed nami - wyprowadzka, pakowanie rzeczy, brak drugiej szczoteczki w łazience... tęsknota.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ale wiem, że dam radę. Czuję się silna.&lt;/p&gt;</description>
      <author>singluje@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://singluje.blox.pl/2012/04/Co-nagle-to-po-diable.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://singluje.blox.pl/2012/04/Co-nagle-to-po-diable.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Apr 2012 21:47:06 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


